Zaczęło się niewinnie... Szukałam doniczek, szukałam i szukałam... Na tablicy natrafiłam na przepiękne doniczki z różnymi motywami. I trafiło mnie! Napisałam wiadomość z zamówieniem na kilkanaście sztuk, dostałam odpowiedź, że osoba, która to robi, jest w sanatorium i wraca w połowie lipca.
Jestem zodiakalnym baranem, czyli nie jestem stworzona do czekania.
Pooglądałam troszkę na youtubie jak zrobić własną doniczkę metodą decoupage (bo też myślałam, że to się maluje, a to się nakleja! Bomba, ekstra, superaśny pomysł!). Przy okazji polecam Wam tą stronę (a szczególnie filmiki!)
http://www.inspirello.pl/
Dzisiaj byłam na Placu Matejki w sklepie plastycznym i kupiłam: pędzel, klej wodny oraz werniks (taki lakier, tylko matowy). W domu pomalowałam doniczki białą farbą, którą mieliśmy po jakimś tam malowaniu.
Ok, zdjęcia:
I od razu będę pisała co zrobiłam źle.
Błąd nr 1. Nie wkładajcie jednej doniczki do drugiej (albo zabezpieczcie je jakość od siebie), ponieważ przy wyjmowaniu farba odpryskuje.
Tutaj moje zakupy (wydałam prawie 30 zł). Serwetki (takie zwykłe, jak mamy do obiadu w restauracjach) kupujemy, możemy także kupić na allegro, ale wg mnie to przeginają z cenami. Serwetki w paski, posłużą mi na pudełka... Tak, tak. Zakochałam się:)
Błąd nr 2 Jeśli będziecie wycinać, to najpierw oderwijcie te 2 warstwy i dopiero później wycinajcie (mogą być też te motywy podziurkowane na bokach, podczas klejenia nic nie widać). Ja najpierw obcięłam pojedyncze kwiatuszki i przy odrywaniu 5 jeszcze się cieszyłam, ale przy 25 już się troszkę denerwowałam...
Błąd nr 3 Nie klejcie, malujcie na swoich ulubionych ubraniach...
Dobra rada:
Jeśli macie 3 doniczki to przygotujcie sobie od razu poobcinane serwetki na 3. Ja robiłam pojedynczo (no bo pierwszy raz...) i musiałam co chwilę biegać czyścić pędzle, czy odrywać serwetki poklejonymi paluchami.
To tyle:)
Mamy jeszcze w domu 20 doniczek:)
Huuuuuuuuuuuuuraaaaaaaa!
Metoda prosta a jaki efekt!
Wow, efekt fantastyczny! Mówisz, że to łatwe jest? Hm hm... ;]
OdpowiedzUsuńTak, bardzo łatwe! Doniczka, na doniczkę farba (ja użyłam farby do malowania ścian), później klej, naklejasz na to wzorki wycięte z serwetki i malujesz lakierem (jeśli chcesz by się błyszczało) albo weniksem (jeśli wolisz matowy efekt). I gotowe!
Usuń20 doniczek ?! Cały weekend decupage'owy :). Piękne te Twoje doniczki:).
OdpowiedzUsuńpiękne są! jeszcze dwadzieścia? No tak widać, że Cię wzięło ;)
OdpowiedzUsuńpiękne wyszły Ci te doniczki, w ogóle nie jak pierwszy raz :)
OdpowiedzUsuńnajlepiej jak się motyw z serwetki wyrywa, wtedy brzegi idealnie się wtapiają w przedmiot :D ja zawsze tak właśnie robię
OdpowiedzUsuńWyrywa, tak? Ja obcinałam nożyczkami, ale jak dojdę do wprawy to będę wyrywała;)
UsuńŁadnie Ci wyszły jak na pierwszy raz.. też kiedyś chciałam zrobić doniczki..
OdpowiedzUsuńZetknęłam się pierwszy raz z decoupage'm..u mojej znajomej , później w szkole robiłam na zaliczenie pudełko z różami . Z czasem tak się wkręciłam , że chciałam wszystko obklejać..więc zrobiłam kilka pudełek zazwyczaj herbacianych.. teraz to mi wychodzi uszami.. już od jakiegoś czasu nie robię , a czeka na mnie toaletka..
Mam sporo serwetek - jakbyś chciała to mogę Ci przesłać :)
Wyszły pięknie, a za stronkę z pomysłami dziękuję :)
OdpowiedzUsuń:) cieszę się, stronka wg mnie jedna z najlepszych. Konkretnie, fachowo i rzetelnie opisane
UsuńJa sobie od dawna planuję, że będę ze Staszkiem dekupować jak on już urośnie i zakuma. Od roku czekam. Mam nawet serwetki z misiami i z hamburgerami, i z księżniczkami... TYlko w domu nie można, bo nasmrodzę:(
OdpowiedzUsuńTeż sądziłam, że będzie śmierdziało. Ale nie śmierdziało i robiłam w swoim pokoju (tj. nie na tarasie czy w garażu)
Usuńpięknie Ci wyszło :) Widzę, że zostawiłaś plastikowe podstawki - wiesz, że je także możesz pokryć decoupage?
OdpowiedzUsuńGdybyś się rozkręciła z tą technika - warto robić zakupy w sklepach budowlanych - np. lakier akrylowy (jest na bazie wody i nie śmierdzi) wychodzi dużo taniej, ale najmniejsze opakowanie to puszka jednolitrowa.
Ślicznie ci wyszły te doniczki ja takze ostatnio zajęłam się decoupagem na poważnie hihihi i juz mnie to wkeciło niesamowicie ;) Całusy
OdpowiedzUsuńkocham serwetki z tym motywem! a doniczki ci wyszły przepiękne :)
OdpowiedzUsuńdziękuję za udział w moim candy i życzę powodzenia!
pozdrawiam :)
cudowne doniczki, pięknie je wykończyłaś :) będziemy zaglądać, bo kolorowo i ciekawie u Ciebie :)
OdpowiedzUsuńPięknie. Wpadłam i zostaję na zawsze.
OdpowiedzUsuńJa kupuję serwetki na sztuki. Robię dużo i różnymi technikami. Chętnie służę radą. Ale takich doniczek to nigdzie nie spotkałam jeszcze. a marzę o glinianych.
Takie piękne... zakochałam się!
OdpowiedzUsuńNormalnie nie wierzę, że serwetki tak dobrze wyglądają :) A jak długo one się utrzymują? :)
OdpowiedzUsuń