Wracam do blogowego światka:). Pierwsza niedziela od wielu tygodni, gdzie mogłam bezkarnie leżeć i czytać Wasze blogowe posty... Wstyd się przyznać, ale nie robiłam tego od lipca... Nooo, może czasami, niektóre, ale to na szybko, a dzisiaj luuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuz i spoooooooooookój
Od lipca sporo było targów... Napisałam tylko krótką relację i to dzięki pomocy
http://cytrynna.wordpress.com/, która pofatygowała się zrobić zdjęcia z targów w Gdańsku... Później Mamaville, Swag Show, Art. Market Poland, jakieś niby - targi w Hulakula... Wszystkie bardzo miłe, nooo prawie wszystkie, te ostatnie nie wyszły, bo nikt nie przyszedł (oprócz wystawców;)), ale absolutnie każde doświadczenie jest cenne. Nawe to, nie będę ukrywała, złe.
Wczoraj odbyła się trzecia edycja Kraków Łał. Drugi raz miałam przyjemność uczestniczyć w tej imprezie. Za pierwszym razem się nie dostałam, za drugim tak, i było bardzo miło. Trzecia edycja była fajnie zorganizowana, dużo atrakcji przygotowano dla dzieci. Obok, świetne towarzystwo. Cudownie było się spotkać z wystawcami i zobaczyć co przygotowali na zimę.
A jak było ekoubrankowo?
Dzień wcześniej dostałam belki dzianiny: jedna jasnoszara, ocieplana, a druga... Liczyłam na granatowy melanż, ale przyszedł grafit i przez pół dnia zastanawiałam się co z nim zrobić... Postanowiłam, że zostanie, bo po pierwsze: jest świetny gatunkowo, a po drugie, obdzwoniłam wszystkich mi znanych producentów i NIKT nie miał granatowego melanżu. Jakby coś ktoś wiedział, widział, to nadal szukam!! Z góry, bardzo dziękuję!
O taki:
Nawaliłam na początku targów, bo musiałam zabrać Bruna - stoisko nie rozłożone, ktoś podchodził, pytał, szukałam po torbach, Bruno bawił się w najlepsze wieszakami i koniecznie chciał WYJŚĆ. CHAOS!
Poza tym, to nie zdążyłam przygotować NOWEJ, OCIEPALNEJ wersji apaszek, dziś dopiero doszyłam:
(obiecuję poprawę;)) - najbliższe targi 8.11. na krakowskim Kazimierzu
Poza tym, że można w Krakowie, niemalże codziennie:)
Tutaj widać grubość komina
A tutaj kolor, plus strona ocieplana, baaaaaaardzo miła w dotyku
http://ekoubranka.pl/pl/121-cieplutkie-apaszki-kominki
Pierwsza wersja będzie z jasnoszarej ocieplnej dzianiny, a druga w postaci, bardziej szalików z wszytą włókniną: zdjęcia jak na razie jeszcze z zeszłego roku, ale na dniach pojawią się nowe wzory + włóknina + dzianina ocieplana
http://ekoubranka.pl/pl/176-bezpieczny-szalik-nowość
Oczywiście myślałam o minky... I pewnie zamówię też, ale tylko jeden kolor - jasnoszary. Minky jest 2-3 razy droższe, więc cena musi być wyższa, i owszem jest mięciutkie i uzależniające, ale ja wolę bardziej przewiewniejszą dzianinę.
Będą jeszcze dwustronne czapki:
http://ekoubranka.pl/pl/177-dwustronne-czapki, ale to jutro zaktualizuję.
Dzisiaj tylko pokażę projekt, bo sama nie lubię czekać, i jak tylko na FB pojawia się u kogoś "zapowiedź" to robię się nerwowa.
Taki typ:)
Jakie będą czapki? Bardzo podobne do tych, co były rok temu. U nas się sprawdziły, dlatego nie zmieniam za dużo, poza tym, że minky na dzianinę. Noooooooooo, chyba, że ktoś będzie chciał:))
Szeroki ściągacz, by chronił uszka przed przewianiem + przylegał do główki, a czapka nie opadała na oczka
(heheh, meeeeeeeega, profesjonalne zdjęcie;)), jak to się człowiek uczy...:))
A teraz pokażę Wam moje ŁAŁ zakupy:
- świetnie wypchana, bardzo ładnie uszyta, z fajną energią: SÓWKA, którą to sobie w nocy z Brunciem podbieraliśmy wzajemnie
Zamówiłam już drugą... taką samą, bo nie będę się przecież z dzieckiem kłóciła
I dynia (nam służy do rzucania i łapania - pół dnia zabawy, a dynia jak była tak jest cała)
ESCARABAJO - czyli żuczek
Bardzo miły w dotyku materiał! Bluzeczki są już po praniu (w jednej spał, a w drugiej szalał przez cały dzień) i nadruk jak był, tak jest, materiał nie stracił na kolorze, nie zmechacił się. Escarabajo ma fajne ceny, super jakość i znowu, dobra, bardzo dobra energia sympatycznej właścicielki:)