Wczoraj wieczorem dodałam zdjęcia sweterka, skorzystałam z Waszych porad:
- sweterek zapinany na górze, na zatrzask
- ściągacze w rękawach (świetny pomysł!)
- łatki na łokciach
Co do aplikacji z przodu to nie mogłam się zdecydować, i wybór zostawię już rodzicom.
Dzisiaj pokombinuję jeszcze ze ściągaczem na dole.
Od siebie dodałam odblaskową aplikację. Pomysł na odblaski pojawił się podczas pisania biznes planu (czyli 10 miesięcy temu...;)), ale jakoś ciągle coś, głównie to nie mogłam znaleźć odpowiedniego materiału, a jak już znalazłam to były to tylko paski odblaskowe. Mi zależało na wycinaniu różnych i nie ukrywam dużych form (autka, misie, kwiatuszki, tak by dziecko było po pierwsze widoczne, a po drugie chciało nosić sweterek).
A teraz prywatnie.
Jak wychodzę z Brunem na spacer bardzo boję się o niego, że wybiegnie na ulicę, że jakiś kierowca nie zauważy dziecka podczas cofania... można mnożyć i mnożyć. Wychodząc z dzieckiem na miasto czuję jakbym szła do jakieś dżungli. We mnie jest trauma. Straciłam przyjaciółkę w wypadku samochodowym i jakoś tak... To nieprawda, że czas leczy rany. Przynajmniej nie u mnie. Jak idę z Brunciem to każdy mijany nas samochód powoduje, że się spinam. Wydaje mi się, że Bruno to czuje. Poza tym, uczę młodego by chodził po pasach (może 2 razy przez 3 lata nam się zdarzyło przejść "nie-po-pasach"), bardzo często pytam go, czy możemy przejść przez drogę, on sprawdza i mówi tym swoim dziecinnym głosikiem "moooooożesz mamooooooo", inne; by nie chodził po drodze tylko po chodniku, mowy nie ma by jeździł bez zapiętych pasów, czy siedział na miejscu obok kierowcy.
Najchętniej to bym go całego ubierała w materiał odblaskowy... I w kask.
I nie ruszała się z domu.
Ale tyle rzeczy chcę mu pokazać, chcę by był ciekawy świata, by zadawał mi pytania "a co to? a po co to? dlaczego?".
Jak to zrobić nie popadając w paranoję? Żartowałam z tym "nie ruszaniem się z domu";>.
Dlatego cieszę się, że w końcu powstał sweterek z aplikacją odblaskową.
Zdjęciaaaaaaaaaa
Wykonanie:
- jak widać dół do poprawy (specjalnie tego nie robiłam ponieważ zastanawiam się jak sweterek będzie wyglądał ze ściągaczem)
- naszycie aplikacji... Bardzo trudne... Nie mogę pod aplikację wprasować flizeliny, która by "trzymała" odblask, ponieważ materiał się topi. Szyłam zygzakiem, ale następnym razem spróbuję zwykłym prostym ściegiem (odblask się nie strzępi). Nie mogłam też wbić szpilki ponieważ wbicie jej jest bardzo później widoczne na materiale.
- góra bluzki, przód się udał, natomiast tył się lekko marszczy (za dużo materiału wzięłam na nakładkę). I na zdjęciu z łopatką widać jak dziecku odstaje na górze materiał. Nie jest to łatwe, wymaga mega dokładności, poza tym, muszę później zszyć 3 warstwy materiału. Minus tego materiału jest też taki, że jest on lekko rozciągliwy, jak za bardzo naciągam to robią się falbanki, i tutaj znowu zastanawiam się nad lamówką w stylu ściągacza... Ale jak to połączyć z zakładką? Będzie prucie dzisiaj:)
- aplikacje na łokciach, nie do końca trafiłam na "łokcie", do poprawy.
Jak widać, samokrytycyzmu mi nie brakuje;)))
A ja lubię krytykę, więc piszcie Wasze uwagi na temat sweterka.
piątek, 14 marca 2014
wtorek, 11 marca 2014
Sweterek, tylko jaki?
Wchodzę w wyższy stopień wtajemniczenia.
Przedszkole.
Trzeba dziecko nauczyć:
- nie sikania w majtki (umie:)),
- samodzielnego jedzenia (jest:))
- ... - to też, cokolwiek to jest:))
ale nie radzimy sobie
- z ubieraniem/ rozbieraniem
Skarpetki/ majtki/ spodenki - nie ma problemu. A przy okazji, ile możliwości ubierania/ rozbierania moje dziecko mi ostatnio pokazało to jestem w szoku.
Co można zrobić ze skarpetkami!
Jak omotać się spodenkami!
A sweterki!!
Ubaw po pachy.
A ja jestem wredna matka i nie pomagam. Patrzę, uśmiecham się, sama się ubiorę, pościelę, posprzątam... no dobra, czasami mu pomogę:). Za 5 min. 8.
Największym problemem jest ubranie sweterka (nie jestem fanką bluz z kapturem, nie noszę, Bruno też nie nosi, bo jakoś tak...).
Sweterek i przeciskanie go przez główkę!
Wyrywamy sobie tą głowę codziennie. Od daaaaaaaaawna planowałam uszycie sweterków, tak by łatwiejsze było zakładanie ubranka przez główkę.
Dziś.
1. Saute
2. Kieszeń
3. Naszywana aplikacja
4. Dwie kieszonki
5. Aplikacja - kieszeń, z otworami z boku
6. A może z minky?
7. Samo minky?
Uszycie sweterka zajęło mi prawie godzinę.
Myślenie o nim i zabieranie się do szycia dobre pół roku.
Cholera! To tylko godzina a ja tyle czasu zwlekałam!
Z drugiej zaś strony, nad nazwą bloga też myślałam dobre kilka tygodni...
I co z tego?
Dzisiaj telefon, że ktoś chciałby wykupić domenę ekoubranka.com.pl.
Moje ekoubranka i czyjeś ekoubranka.
Proszę o przepis na jakiegoś drinka, bo na trzeźwo tego nie zniosę;))))))))))))))
Przedszkole.
Trzeba dziecko nauczyć:
- nie sikania w majtki (umie:)),
- samodzielnego jedzenia (jest:))
- ... - to też, cokolwiek to jest:))
ale nie radzimy sobie
- z ubieraniem/ rozbieraniem
Skarpetki/ majtki/ spodenki - nie ma problemu. A przy okazji, ile możliwości ubierania/ rozbierania moje dziecko mi ostatnio pokazało to jestem w szoku.
Co można zrobić ze skarpetkami!
Jak omotać się spodenkami!
A sweterki!!
Ubaw po pachy.
A ja jestem wredna matka i nie pomagam. Patrzę, uśmiecham się, sama się ubiorę, pościelę, posprzątam... no dobra, czasami mu pomogę:). Za 5 min. 8.
Największym problemem jest ubranie sweterka (nie jestem fanką bluz z kapturem, nie noszę, Bruno też nie nosi, bo jakoś tak...).
Sweterek i przeciskanie go przez główkę!
Wyrywamy sobie tą głowę codziennie. Od daaaaaaaaawna planowałam uszycie sweterków, tak by łatwiejsze było zakładanie ubranka przez główkę.
Dziś.
1. Saute
2. Kieszeń
3. Naszywana aplikacja
4. Dwie kieszonki
5. Aplikacja - kieszeń, z otworami z boku
6. A może z minky?
7. Samo minky?
Uszycie sweterka zajęło mi prawie godzinę.
Myślenie o nim i zabieranie się do szycia dobre pół roku.
Cholera! To tylko godzina a ja tyle czasu zwlekałam!
Z drugiej zaś strony, nad nazwą bloga też myślałam dobre kilka tygodni...
I co z tego?
Dzisiaj telefon, że ktoś chciałby wykupić domenę ekoubranka.com.pl.
Moje ekoubranka i czyjeś ekoubranka.
Proszę o przepis na jakiegoś drinka, bo na trzeźwo tego nie zniosę;))))))))))))))
czwartek, 6 marca 2014
Dres apaszka, dres komplet
Po spodenkach czas by dres pojawił się na apaszkach:)
Oto: DRES APASZKA
Wymiary ma takie same jak apaszki z minky. Ostatnio na guga sporo było apaszek z minky, nie widziałam z dresem, więc powstały takie.
Mam nadzieję, że nowe apaszki się spodobają.
Swoją drogą zastanawiam się, czy zacząć współpracę z komisami... I na jakich warunkach... Macie może jakieś doświadczenia? Pomysły?
A! Bo zapomnę! 15.03. będę na Fashion in Cracow w hotelu Forum! Zapraszam, ma być 100 wystawców:)
Przed apaszką powstały czapki:
Boki obrobiłam na overlocku, ale zmienię to na zwykły, prosty szew maszyny do szycia rozpoczęty i zakończony 5 razy wbitą igłą i jeszcze "przód - tył".
Nie jestem fanką surowego szycia, z niewykończonymi brzegami, ale tutaj troszkę takie stosuję, dlatego zabezpieczam jak się da, by się nie spruło po nałożeniu dziecku na główkę (albo na swoją;)).
Do dres apaszki powstała jeszcze dres czapka (ale bez dresu tylko na ściągaczu).
Do kupienia: http://ekoubranka.pl/pl/126-wiosenny-dres-komplet-czapka-apaszka
Powstaną inne wzory dres kompletów (można wybierać).
Uszyłam też spodnie.
http://ekoubranka.pl/pl/136-inne-wzory-promocja
I takie:
http://ekoubranka.pl/pl/uciekajace-spodnie-promocja/353-wiosenno-letnie-spodnie.html
Sesja z moim małym człowiekiem będzie, ale... to w weekend.
A!!
W sobotę jest spotkanie w IKEA Targówek
Ps. Zdjęcia lepszej jakości powstaną w weekend, teraz szybciutko odpisuję na maile i zaraz zabieram się do szycia, a jeszcze muszę pojechać do dziewczyn z kawiarenki szyciowej Slow Fashion Cafe.
I na pocztę.
I po dziecko.
I na spacer.
Oto: DRES APASZKA
Wymiary ma takie same jak apaszki z minky. Ostatnio na guga sporo było apaszek z minky, nie widziałam z dresem, więc powstały takie.
Mam nadzieję, że nowe apaszki się spodobają.
Swoją drogą zastanawiam się, czy zacząć współpracę z komisami... I na jakich warunkach... Macie może jakieś doświadczenia? Pomysły?
A! Bo zapomnę! 15.03. będę na Fashion in Cracow w hotelu Forum! Zapraszam, ma być 100 wystawców:)
Przed apaszką powstały czapki:
Boki obrobiłam na overlocku, ale zmienię to na zwykły, prosty szew maszyny do szycia rozpoczęty i zakończony 5 razy wbitą igłą i jeszcze "przód - tył".
Nie jestem fanką surowego szycia, z niewykończonymi brzegami, ale tutaj troszkę takie stosuję, dlatego zabezpieczam jak się da, by się nie spruło po nałożeniu dziecku na główkę (albo na swoją;)).
Do dres apaszki powstała jeszcze dres czapka (ale bez dresu tylko na ściągaczu).
Do kupienia: http://ekoubranka.pl/pl/126-wiosenny-dres-komplet-czapka-apaszka
Powstaną inne wzory dres kompletów (można wybierać).
Uszyłam też spodnie.
http://ekoubranka.pl/pl/136-inne-wzory-promocja
I takie:
http://ekoubranka.pl/pl/uciekajace-spodnie-promocja/353-wiosenno-letnie-spodnie.html
Sesja z moim małym człowiekiem będzie, ale... to w weekend.
A!!
W sobotę jest spotkanie w IKEA Targówek
Nie wiem, czy pojadę... Ale mam nadzieję, że Wy się nie zastanawiacie;)
Zapraszam!!!
Ps. Zdjęcia lepszej jakości powstaną w weekend, teraz szybciutko odpisuję na maile i zaraz zabieram się do szycia, a jeszcze muszę pojechać do dziewczyn z kawiarenki szyciowej Slow Fashion Cafe.
I na pocztę.
I po dziecko.
I na spacer.
poniedziałek, 3 marca 2014
Guga Kids, 2.03. Katowice, relacja + nowości
W sobotę, jak pewnie wiecie odbyło się spotkanie w IKEA Janki (relację napisałam też tutaj: http://www.uszyjjasia.blogspot.com/2014/03/zyj-may-zyj-rock-rolla-szyj-relacja-ze.html). Czekam na zdjęcia od IKEA, jak będę miała, to na pewno Wam pokażę.
W sobotę o 4:40 zafundowałam sobie pobudkę, o 5:10 autobus na pociąg, o 6:00 pociąg do Warszawy, o 9:20 byłam w Warszawie. Odebrała mnie Aga, pojechałyśmy do IKEA. Przyszło mnóstwo osób! Dziewczyny zabrały ze sobą maszyny do szycia, a IKEA zapewniła: materiały, jedzenie, picie, akcesoria - jeśli o mnie chodzi to super zorganizowali imprezę. Blogerki i nie-blogerki też spisały się na medal!! Dzięki nim się udało uszyć 403 poszewki!
Przyczepię się tylko do agencji PR, która za późno wysłała zaproszenia, ale...
W sobotę około 18:40 wyszłam razem z Gosią, która mogła mnie podwieźć do Warszawy (pociąg o 19:20; następny o 23:50). Sądziłam, że szybko dojedziemy (z Agą bardzo szybko dojechałyśmy), a tu buch! KOREK. No tak, koniec ferii, ludzie wracają.
Oszczędzę Wam szczegółów, ale zdążyłam 4 minuty przed planowym odjazdem, a pociąg miał 10-minutowe opóźnienie. Miłe zaskoczenie.
I kolejne. Wchodzę do przedziału.
A tu rabin:). Najprawdziwszy!
Zawsze chciałam spotkać rabina.
Rozmawiał z córką po hebrajsku.
Wow!
3 godziny rozmów o Torze, o jedzeniu, o dzieciach.
23:30 Kraków
Mega zmęczona!
Niedziela.
Drugi raz pojechałam na guga, impreza godna polecenia. Ostatnio bardzo mi się podobało o czym pisałam tutaj: http://ekoubranka.blogspot.com/2013/10/relacja-z-guga-kids.html.
Pobudka 5:30. Pakowanko. Planowałam jeszcze uszyć coś, ale... odpuściłam (błąd! zabrakło spodni z łatką na pupie;/).
I tutaj już zdjęcia, ok? Jakoś nie mogę dzisiaj zebrać myśli...
Zacznę od zakupów:)
Zawsze jak jestem na kiermaszu chcę kupić coś dla siebie, ja wierzę, że osoby, które sprzedają swoje rzeczy przekazują nam energię. Tym razem, zachwyciła mnie Malandia, szczerze mówiąc to najpierw zwróciłam uwagę na jej OMOTANĄ (http://czarymarys.pl/11-hu-hu-ha) od http://czarymarys.pl/ (uwielbiam! polecam!!!). A Malandia nawet pozwoliła mi otulić się OMOTANĄ. Jest energia. Jest magia. Jest Maryś:). Moje marzenie, by mieć coś od Maryś, bo jak dla mnie najbardziej magiczna osoba, jak czytam jej bloga, to nigdy w pośpiechu, nigdy w bałaganie, nie wiem dlaczego... Może to czary?
Do rzeczywistości... Miały być zdjęcia:)
Gabryś, synek Raja i Beaty, która mnie nakarmiła, bo znowu nie zjadłam śniadania. W ogóle to Beata jest niesamowita. Ona ma przy sobie wszystko! Potrzebujesz śrubokrętu, suszarki, ksera, taśmy klejącej - wszystko ma! Serio. Wielokrotnie mnie ratowała.
Moje stoisko
A tak się prezentują spodenki (spodenki wykonane są z materiału podobnego do dżinsu, ale cieńszego... zaraz wytłumaczę dlaczego)
Wklejam, bo nad nazwą ekoubranka myślałam przez pół roku. Poważnie. Ale miałam pomysł na LaLiLo (skrót od angielskich słów, miałam jednak problem z zapamiętaniem kolejności, więc odpuściłam i zostały ekoubranka)
Moi sąsiedzi: Szumne beboki
I dziewczynka, która założyła przedłużki na nadgarstki. Mówiłam, że do tego służą przedłużki? Na rączki tak jak mają tenisiści? Po całym dniu raczkowania i biegania dzieci z łatwością mogą otrzeć pot z czoła. Mówiłam? Mówiłam.
"Make a wish". I'll...
W sobotę o 4:40 zafundowałam sobie pobudkę, o 5:10 autobus na pociąg, o 6:00 pociąg do Warszawy, o 9:20 byłam w Warszawie. Odebrała mnie Aga, pojechałyśmy do IKEA. Przyszło mnóstwo osób! Dziewczyny zabrały ze sobą maszyny do szycia, a IKEA zapewniła: materiały, jedzenie, picie, akcesoria - jeśli o mnie chodzi to super zorganizowali imprezę. Blogerki i nie-blogerki też spisały się na medal!! Dzięki nim się udało uszyć 403 poszewki!
Przyczepię się tylko do agencji PR, która za późno wysłała zaproszenia, ale...
W sobotę około 18:40 wyszłam razem z Gosią, która mogła mnie podwieźć do Warszawy (pociąg o 19:20; następny o 23:50). Sądziłam, że szybko dojedziemy (z Agą bardzo szybko dojechałyśmy), a tu buch! KOREK. No tak, koniec ferii, ludzie wracają.
Oszczędzę Wam szczegółów, ale zdążyłam 4 minuty przed planowym odjazdem, a pociąg miał 10-minutowe opóźnienie. Miłe zaskoczenie.
I kolejne. Wchodzę do przedziału.
A tu rabin:). Najprawdziwszy!
Zawsze chciałam spotkać rabina.
Rozmawiał z córką po hebrajsku.
Wow!
3 godziny rozmów o Torze, o jedzeniu, o dzieciach.
23:30 Kraków
Mega zmęczona!
Niedziela.
Drugi raz pojechałam na guga, impreza godna polecenia. Ostatnio bardzo mi się podobało o czym pisałam tutaj: http://ekoubranka.blogspot.com/2013/10/relacja-z-guga-kids.html.
Pobudka 5:30. Pakowanko. Planowałam jeszcze uszyć coś, ale... odpuściłam (błąd! zabrakło spodni z łatką na pupie;/).
I tutaj już zdjęcia, ok? Jakoś nie mogę dzisiaj zebrać myśli...
Zacznę od zakupów:)
Zawsze jak jestem na kiermaszu chcę kupić coś dla siebie, ja wierzę, że osoby, które sprzedają swoje rzeczy przekazują nam energię. Tym razem, zachwyciła mnie Malandia, szczerze mówiąc to najpierw zwróciłam uwagę na jej OMOTANĄ (http://czarymarys.pl/11-hu-hu-ha) od http://czarymarys.pl/ (uwielbiam! polecam!!!). A Malandia nawet pozwoliła mi otulić się OMOTANĄ. Jest energia. Jest magia. Jest Maryś:). Moje marzenie, by mieć coś od Maryś, bo jak dla mnie najbardziej magiczna osoba, jak czytam jej bloga, to nigdy w pośpiechu, nigdy w bałaganie, nie wiem dlaczego... Może to czary?
Do rzeczywistości... Miały być zdjęcia:)
Gabryś, synek Raja i Beaty, która mnie nakarmiła, bo znowu nie zjadłam śniadania. W ogóle to Beata jest niesamowita. Ona ma przy sobie wszystko! Potrzebujesz śrubokrętu, suszarki, ksera, taśmy klejącej - wszystko ma! Serio. Wielokrotnie mnie ratowała.
Moje stoisko
A tak się prezentują spodenki (spodenki wykonane są z materiału podobnego do dżinsu, ale cieńszego... zaraz wytłumaczę dlaczego)
Wklejam, bo nad nazwą ekoubranka myślałam przez pół roku. Poważnie. Ale miałam pomysł na LaLiLo (skrót od angielskich słów, miałam jednak problem z zapamiętaniem kolejności, więc odpuściłam i zostały ekoubranka)
Moi sąsiedzi: Szumne beboki
I dziewczynka, która założyła przedłużki na nadgarstki. Mówiłam, że do tego służą przedłużki? Na rączki tak jak mają tenisiści? Po całym dniu raczkowania i biegania dzieci z łatwością mogą otrzeć pot z czoła. Mówiłam? Mówiłam.
"Make a wish". I'll...
Więcej zdjęć tutaj:
Bliskie mi relacje:
http://instytutdoswiadczen.blogspot.com/2014/03/guga-kids-design-vol-2.html- cieszę się, że mogłam spotkać, zobaczyć, pogadać. Bardzo mi miło.
http://www.tamjedziemy.pl/strona.php?s= (czuję się bardzo wyróżniona, bo bardzo dużo było wyjątkowych wystawców)
I wracam do domu, SMS, bardzo miły, że spodenki się podobają, że "chcemy więcej". Uśmiech.
Poniedziałek.
Z synkiem. Z mailami. Z urzędami.
Podsumowanie GUGA Kids.
Rok temu byłam zachwycona Gugą, bardzo mi się impreza podobała, pierwszy raz spotkałam się, by organizatorzy podchodzili i zapraszali na kawę/ kanapkę. Świetnie ulokowani wystawcy (wszyscy na tym samym piętrze).
A w tym roku...
Myślałam, że będzie bardzo fajnie, tak jak rok temu i że rok temu, było tak fajnie, że w tym roku fajniej nie może być.
A było superowo - odjazdowo!!!
Więcej wystawców, nowa (lepsza i większa) przestrzeń, rodzice mogli swobodnie wjechać na targi z wózkami, nie było przepychania, trącania łokciami, wystawcy bardzo ciepli, każdy oryginalny (owszem, sporo było minky, ale nawet jeśli ktoś szył np. słonie, to były inne, albo całe w minky, albo z połączaniem dwóch kolorów minky, albo minky + bawełna), podchodzili i pytali, uśmiechali się, pożyczali pieniądze (tak, tak:)). Super pomysły: fotobudka, loteria dla małego Tadzia, nawet świetnym pomysłem okazało się przeniesienie wystawców z I piętra (rok temu byliśmy na I piętrze) na parter - super rozwiązanie, bo nie trzeba nosić toreb, wózków, dzieci. Napis przed budynkiem! I tak samo przyjaźni i ciepli (i niewyspani:)) jak rok temu: "kawa/ kanapki, zapraszamy, są pyszne!".
Myślę i myślę do czego, by tu się przyczepić, ale na prawdę, ZACHWYCONA JESTEM GUGĄ!!
I guga nie tylko mi się udzieliła, bo przyszło mnóstwo osób.
Jest jeszcze jeden, ogromny plus i wielki szacunek dla organizatorów. Gdy zgłaszam się do innych organizatorów o chęć uczestnictwa zdarza się, że słyszę: proszę wysłać opis + zdjęcia (ok, to rozumiem), wybierzemy spośród osób, które się zgłosiły i poinformujemy. I to już mi się nie zawsze podoba, bo co to znaczy wybierzemy? Na jakiej podstawie? Losowanie, kto kogo lubi - nie lubi, kto co ma, co robi, czy zleca szwalni czy jest hand - made. Wiem, że ilość miejsca jest ograniczona, ale sposób odmawiania... Odmawiać też trzeba umieć. A jeśli ktoś nie ma miejsca, to powinien postarać się o dodatkowe pomieszczenia (na guga, byliśmy obok szatni i nikt nie narzekał, wręcz przeciwnie).
A organizatorzy w tym roku nikomu nie odmówili. Wszystkich tak samo serdecznie przyjęli.
I bardzo dobrze:)
I za to im chwała:)
A teraz troszkę o planach, bo sporo osób pytało o:
1. Sweterki - powstaną w tym tygodniu, jest pomysł, by zrobić "inne", ale przyznam, że jakoś tak... Odkładam i odkładam, muszę się zmobilizować!
2. Bluzy - sporo ich jest na rynku i nie mam pomysłu na "inne" . Bruncio nie nosi bluz z kapturem, bo nie lubi, więc nie mogę się odnieść, porównać, poprawić. Ale ilość zapytań o komplety jest tak duża...
3. Maskotki - sporo ich na rynku, choć! Mam pomysł na "inne". Powstaną, ale to jeszcze nie teraz.
4. Spodnie nie-dresowe, powstały już dawno temu, ale jakoś nie miałam czasu zrobić im zdjęcie, dobrze, że zrobiłam przed wyjazdem do Katowic, bo uroczy blondynek je założył i już nie chciał zdjąć.
Można je zamówić e-mailowo: ekoubranka@gmail.com (wzór do wyboru)
A co do guga, życzyłabym wszystkim takich organizatorów i takich imprez!
I tak uśmiechniętych klientów:)
I kto dotarł do tego miejsca niech wie, że w tym tygodniu jest promocja na spodenki:
uciekające:
oraz z nieścierającymi się łatkami na kolanach:
Zapraszam:))
piątek, 28 lutego 2014
Do wygrania ekoubrankowe spodenki:)
Kto śledzi ekoubrankowy profil FB
https://www.facebook.com/ekoubranka
ten wie, że wczoraj ogłosiłam konkurs
(kolor: fuksja)
http://www.ekorodzice.pl/index.php?dg=82&dp=456&id=1736
http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/uszyj-jasia-w-ikea-janki-akcja-ulatwi-dzieciom-trudne-chwile,2176305,t,id.html
http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/uszyj-jasia-dla-malych-pacjentow-instytutu-matki-i-dziecka/we0h3
Pojawiła się też w necie bardzo fajna recenzja przedłużaczy do body:
http://www.sosrodzice.pl/przedluzacz-body/
Ps. Posprzątałam i niczego nie mogę znaleźć! Niczego. Wszystko pogubiłam.
Aaaaa, się denerwuję:)
Trzymajcie kciuki!
AAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
https://www.facebook.com/ekoubranka
ten wie, że wczoraj ogłosiłam konkurs
Szczegóły, gdzie można odpowiedzieć na pytanie oraz udostępnić baner tutaj:
Przy okazji, zamówiła nowe, nieścierające się łatki:
w rowery (ostatnie spodnie po prawej stronie)
oraz w kwiatki (na środku)
Zestawienie kolorystyczne z dresówką:(kolor: fuksja)
Wczoraj wystawienie tych spodni zajęło mi 5 godzin! Co chwilę musiałam zaczynać pracę od nowa, bo miałam problemy z internetem.
Zapraszam:)
Lecę teraz przygotowywać się do jutrzejszego spotkania w IKEA Janki, też zapraszam! I na niedzielną Gugę również!
Przy okazji, napisali o akcji jaśkowej:http://www.ekorodzice.pl/index.php?dg=82&dp=456&id=1736
http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/uszyj-jasia-w-ikea-janki-akcja-ulatwi-dzieciom-trudne-chwile,2176305,t,id.html
http://wiadomosci.onet.pl/warszawa/uszyj-jasia-dla-malych-pacjentow-instytutu-matki-i-dziecka/we0h3
Pojawiła się też w necie bardzo fajna recenzja przedłużaczy do body:
http://www.sosrodzice.pl/przedluzacz-body/
Ps. Posprzątałam i niczego nie mogę znaleźć! Niczego. Wszystko pogubiłam.
Aaaaa, się denerwuję:)
Trzymajcie kciuki!
AAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Subskrybuj:
Posty (Atom)


