czwartek, 10 kwietnia 2014

O bodziaku z niezwykłą łatką

Miałam na zadanie doszyć łatkę na przysłane mi bodziaki.
Uwielbiam szyć aplikacje, pestka!
Ale nie tym razem...
Dłuuuugo trwało nim się wzięłam do pracy. Baaaaaaardzo długo, ale zawsze tak mam, jak wiem, że coś jest nie doćwiczone, muszę popracować nad wykrojem, albo złą flizelinę kupiłam, albo mój olbrzymi kompleks - brak należytego wykształcenia i doświadczenia, które na pewno ułatwiłoby mi prace.

Mama Adasia (zapraszam na bloga: http://malyksiazeimy.blogspot.com/) zamówiła kilka miesięcy temu poduszkę antywstrząsową i tym razem poprosiła mnie, bym wszyła łatki do bodziaków na wysokości stopki PEGa.
Nie wiedziałam co to jest, nie miałam pojęcia jak będzie wyglądało, jak uszyć by nie zrobić krzywdę Adasiowi, jak zrobić zapięcie (łatka miała być odpinana), nie wiedziałam NIC.
Na szczęście mama Adasia sporo podpowiedziała. Pani Patrycja i mój mąż. Podeszłam do niego i opisuję sytuację, Marcin mi wyjaśnił i dodał "Lepiej by było, gdyby łatki były okrągłe".
Mama Adasia zasugerowała właśnie prostokątne lub okrągłe.

Pokażę Wam jak przebiegło szycie, może ktoś ma podobną sytuację i pomysł Pani Patrycji zainspiruje

Mama Adasia, zaznaczyła kropką środek stopki

Przygotowałam wykrój koła na aplikacje

Następnie zmniejszyłam o jakąś połowę wykrój koła

Podwinęłam aplikacje
 A nie było to łatwe, bo zależało mi na czasie, pomogłam sobie stopką do podwijania (nie zawsze się sprawdza, fatalnie mi się zaczyna i kończy szycie na niej, ale i tak lepiej wychodziło niż na zwykłej + ręczne podwijanie)

Wycinałam koło na bodziakach
Podwinęłam
 A że, byłam troszkę nieprzytomna to źle założyłam dolną nić.
Prujemy:)

Wesoło sobie pruję, dzwonek, a w drzwiach przesyłka. 
Zobaczcie jaki ze mnie geniusz!



100 napek i 1500 słupków.
Mój błąd, poprosiłam o 100 napek myśląc, że zamawiam 1000.
Szczerze mówiąc, to nie przejęłam się tym.
Ludzie mają większe problemy, poważniejsze i się nie załamują.
A ja dla jednych z nich właśnie szyłam. I praca, od której się broniłam stała się w pewnym stopniu... Dużo myślałam podczas szycia; o życiu, o byciu, dlaczego tak jest, jak jest, i po co.
...

OK!
Dopasowanie łatek:

 I nabijanie zatrzasków

Dlaczego te resztki materiału nabiłam?
Zatrzaski nie odpadną, dłużej będą się trzymały, nie zostaną zbyt szybko wyrwane wraz z materiałem, nie zrobią dziury w ubranku. Tak należy robić, by zabezpieczyć ubranie, ja niedużo podwijałam, dlatego dodatkowa warstwa materiału jest koniecznością (później można obciąć nadmiar materiału).

Tą metodę stosuję we wszystkich przedłużaczach do body. Kiedyś nie robiłam to na przedłużkach 2 w 1, ale środkowe napki szybko się niszczyły, dlatego dodaję 5-6 cm i dodatkowy szew pośrodku, by materiał się nie rozłaził.



Zdjęcie kiepskie, bo robione wieczorem (przed chwilką)




 A teraz specjalnie dla Misi, która lubi dziubdziki na niciach Ariadna Talia
- ja ich nie lubię, bo zaczepia mi się nić podczas szycia

a tą nie mogłam nałożyć na szpulkę w maszynie


I tu pytanie do Was, czy macie podobne doświadczenie z tymi szpulkami?


7 komentarzy:

  1. Bardzo ładne te body wyszły. Przypuszczam że ma to szczególnie zadanie praktyczne, ale przy okazji super się prezentują :)
    A szpulki... ja mam taką dodatkową małą szpulkę (ten taki bolec na który się szpulkę zakłada), inaczej tych nici nie mogłabym założyć. I też zdarzają mi się te zadziorki, ale chyba nigdy nie zahaczała mi się o nie nić podczas szycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie muszę to nie kupuję tych nić, wolę inne. Dziękuję, mam nadzieję, że zdążyłam z wysyłką i Pani Patrycji się podobają bodziaki.

      Usuń
  2. Ładnie Ci wyszło, a teraz już następne zamówienie tego typu pójdzie sprawnie. Moim zdaniem wykształcenie nie jest tak ważne jak chęci i samodyscyplina. A doświadczenie przychodzi z czasem, Tobie idzie to błyskawicznie, pełen profesjonalizm. "Wszystko jest trudne nim stanie się proste". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, miło mi się zrobiło:)))

      Usuń
  3. Przyznaję, że nie na te zadziory tak lecę, tylko lubię te szpulki, a zadzior mi nie przeszkadza. Swego czasu gdy zwykłą igłą szyłam torebkę ze skóry, to taka szpulka służyła mi za naparstek do przepychania igły. Pod Twoim wpływem wypróbowałam też stopkę do podwijania i nie wychodzi mi to- brzeg się zaokrągla. Wyobraź sobie poduszkę z zaokrągloną zakładką.A Twoje przedłużki bardzo lubię, uszyłam jedną swoją ze starego bodziaka i trochę nie za ładna jest:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekorna Ty! Co do stopki do podwijania, to jako, że jesteś szczęśliwą posiadaczką overlocka, to zdradzę Ci mój patencik. Obszywasz materiał na overlocku, a następnie korzystasz ze stopki do podwijania. Podwijasz przed (!), ja zostawiałam luźny materiał, bardzo go kierując na lewą stronę, ale to nie był dobry pomysł i często musiałam pruć i robić od nowa.

      Usuń
    2. Dzięki za patencik, ale nie rozumiem. Może to kwestia pory dnia, ale nie rozumiem. Podwijam jeden raz dzięki owerlokowi?

      Usuń

Bardzo dziękuję za komentarz:)

Zapraszam po więcej...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...